Podsumowanie roku 2018

Minął kolejny rok, jest więc co podsumowywać. Tym razem będzie jednak dość lakonicznie.

Zaniedbany blog

A przynajmniej tak to osądzam, choć statystyki wydają się nie potwierdzać.

Opublikowałem 18 postów na blogu polskim (11 po odjęciu zajawek Programisty) i zaledwie 2 (słownie: dwa!) na angielskim. W tym roku się to zmieni. Nie będę celował w konkretne statystyki, ale się zmieni.

Nadal jestem rekinem biznesu

Zawodowo był to dla mnie wspaniały rok (nie zapomnę go nigdy). W lutym, po kilku wyniszczających psychikę miesiącach w korporacji zmieniłem pracę. Ciężko mi nawet stwierdzić co było dla mnie tak wyniszczające, bo sam pracodawca był bardzo w porządku, ale wróciłem do pracy zdalnej i był to powiew świeżego powietrza dla mojej osoby. Odnowiłem kontakty, stworzyłem nowe. Popodróżowałem trochę po świecie po konferencjach i za pracą, co pozwala płynnie przejść do…

Byłeś w Stanach?

No właśnie, a ja znam kogoś, kto zna kogoś, kto był.

Wbrew moim oczekiwaniom, bardzo mi się podobało. Na przykład w niedziele otwarte było właściwie wszystko, w tym placówki banków.

Programista

Siedem artykułów mojego autorstwa pojawiło się w tym roku w czasopiśmie Programista. Ktoś mógłby wywnioskować, że pisanie przychodzi mi łatwo, ale jest wręcz przeciwnie. Na szczególną okładkę zasługuje fantastyczna okładka wydania o języku Rust.

Advent of Code

Ponownie brałem udział w Advent of Code. W tym roku znów udało mi się wygrać wszystkie prywatne rankingi, choć Piotr Jastrzębski (haaawk) mocno dał mi w kość, przez część konkursu przejmując nawet pałeczkę lidera. Podziękowania należą się również @katelx z 4programmers, która niedojadała obiadów w pracy, aby robić zadanka w czasie przerw!

W rankingu globalnym też mi poszło lepiej niż w roku poprzednim, pięciokrotnie sześciokrotnie (jeśli liczyć ostatnią gwiazdkę) w pierwszej setce, raz w pierwszej pięćdziesiątce.

Pierun

Projekt jest właściwie zawieszony – zwyczajnie brakuje mi czasu by się nim zająć. W 2019 spróbuję do niego wrócić…

Inne

Ponownie chciałem wyrazić swoją dezaprobatę w stosunku do wszystkich, którzy podsumowanie roku opublikowali w trakcie jego trwania. A co jeśli by się coś zmieniło? No właśnie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.